Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Nieopodal kontynentu – Wyspy Kanaryjskie (cz. 2)

Nieopodal kontynentu – Wyspy Kanaryjskie (cz. 2)

2 Lut, 2018

Najczęściej odwiedzanymi wyspami tego archipelagu są bez wątpienia Teneryfa, Gran Canaria i Lanzarote. Swoją nieprzypadkowa popularność zawdzięczają one zarówno dużej atrakcyjności turystycznej jak i dobrej komunikacji lotniczej z Europą. Są to wyspy pochodzenia wulkanicznego i zarówno Teneryfę jak i Gran Canarię można postrzegać jako swoiste kontynenty w miniaturze. Podczas kilkugodzinnej wycieczki samochodem jest okazja do przejechania przez kilka stref klimatycznych i zaobserwowania charakterystycznej dla tych stref roślinności. Rozpoczynając podróż po Teneryfie od spalonej słońcem pustyni na wybrzeżu oceanu można wspiąć się na szczyt wulkanu Teide (3.718 m npm) gdzie leży śnieg. Głównymi lotniskami Wysp Kanaryjskich są: port lotniczy na Gran Canaria (LPA) oraz dwa lotniska na Teneryfie: leżące na północy wyspy lotnisko Tenerife Norte (TFN) i położone w południowej części wyspy, większe Tenerife Sur Reina Sofia (TFS). Lotnisko na Lanzarote (ACE) również zapewnia połączenia bezpośrednie z Europą. Na każdej z wyżej wymienionych wysp można znaleźć jachty do wyczarterowanie na tydzień lub dłużej, jednak zdecydowanie największy wybór takich jednostek jest na Teneryfie i Gran Canaria – tam zatem polecam rozpocząć kanaryjska przygodę żeglarską. Pamiętając o przeważającym wietrze z kierunków N-NE i odczuwalnym podczas żeglugi prądzie oceanicznym, można tak zaplanować rejs aby w 7 dni odwiedzić wszystkie trzy wyspy nie zostawiając na koniec żeglugi pod wiatr – do czego w trosce o zdążenie na samolot powrotny gorąco zachęcam.

 

Teneryfa – największa (ponad 2 tys. km2 powierzchni) i najliczniej zaludniona (prawie 1 mln mieszkańców) wyspa archipelagu. Stolicą wyspy jest miasto Santa Cruz de Tenerife znajdujące się na północno-wschodnim krańcu wyspy. Nieopodal stolicy usytuowane jest mniejsze z lotnisk – TFN, natomiast w samym centrum miasta znajduje się potężny port handlowy, pasażerski, baza platform wydobywczych i statków związanych z pracami „offshore”. Kryzys w branży wydobywczej, który trwa przez ostatnie lata widać bardzo wyraźnie właśnie tutaj – ogromna liczba  statków, platform poszukiwawczych i wydobywczych jest zakotwiczona w porcie i na redzie czekając na lepsze czasy. W centralnej części portu i bezpośredniej bliskości centrum miasta usytuowano wygodną i niedrogą marinę jachtową. W odległości nie większej niż 500 metrów od mariny znajduje się market spożywczy, liczne kawiarnie, restauracje i puby. Kilka wypożyczalni samochodów jest ulokowanych w budynku przystani promowej (ok. 300 m od portu jachtowego) więc po zacumowaniu jachtu można niezwłocznie rozpocząć eksplorację wyspy. Samo miasto Santa Cruz nie jest szczególnie warte zwiedzania – znacznie ciekawszy jest interior z licznymi wioskami i miasteczkami rozmieszczonymi w górach. Jedynie dla chcących nabyć w korzystnej cenie perfumy atrakcyjnymi mogą się okazać wszechobecne w stolicy drogerie.

Znaczna ilość jachtów czarterowych jest dostępna z portu Radazul nieopodal Santa Cruz. Jest to marina zbudowana w osłoniętym wysokim falochronem porcie, który znajduje się u stóp klifowego wybrzeża. Powyżej portu jest osiedle bloków-apartamentowców; do sklepu spożywczego jest kilkaset metrów – niestety zdecydowanie pod górę. W porcie można znaleźć kilka restauracyjek z lokalnymi przysmakami oraz oczywiście pizzerię. Nieopodal mariny jest niewielka kamienista plaża oraz stosunkowo ciekawe miejsca do nurkowania.

Planując choćby pobieżne zwiedzanie wyspy warto na to przeznaczyć minimum jeden, cały dzień. Koniecznie należy wjechać na najwyższy szczyt Hiszpanii – wulkan Teide – w znacznej części swojej wysokości jest dostępny samochodem – dalej pieszo lub kolejką linową. Planując wycieczkę wygodnie jest zarejestrować się wcześniej na stronie internetowej (również w języku polskim) https://www.volcanoteide.com, aby nie czekać w kolejce i mieć pewność nabycia biletu. Pustynie i plaże w południowo-zachodniej części również są warte odwiedzenia – można na przykład odbyć przejażdżkę na wielbłądzie po rozległej, piaszczystej pustyni albo zażyć kąpieli morskiej lub słonecznej na czarnej, wulkanicznej plaży. Z pewnością jest to wyspa, której pominąć nie wolno.

 

Gran Canaria –  mniejsza od Teneryfy (ok. 1.500 km2 powierzchni) zamieszkała przez około 800 tys. ludzi wyspa położona jest w centralnej części archipelagu. Stolicą i za razem głównym portem wyspy jest duże czterystutysięczne miasto: Las Palmas. Ogromna i dobrze zorganizowana marina znajduje się poza centrum (ok. 1 km) i oferuje wszelkie potrzebne żeglarzom udogodnienia. Supermarket, sklep żeglarski oraz wypożyczalnie samochodów znajdują się na terenie portu. Las Palmas jako duże miasto o burzliwej historii związanej z podróżami okresu wielkich odkryć geograficznych jest niewątpliwie warte odwiedzenia, niemniej jednak konsekwentnie będę zachęcał do porzucenia aglomeracji i udania się w interior. Gran Canaria to wyspa powstała w wyniku erupcji wulkanu i jej wulkaniczne pochodzenie widać w każdym zakątku. Kilkugodzinna podróż przez centralną, górzystą część wyspy ukazująca roślinność kilku stref klimatycznych potrafi dostarczyć niezapomnianych wrażeń. Zachęcam do spróbowania lokalnych Tapas w małych przydrożnych restauracyjkach – są to rewelacyjne, miejscowe smaki. Pomimo tego, że intensywna eksploatacja Teneryfy jako destynacji dla masowej turystyki spowodowała zabudowanie hotelo-blokami najpiękniejszych fragmentów wybrzeża, to jednak można znaleźć tam sporo ciekawych miejsc – gorąco polecam takie poszukiwania.

 

Lanzarote – najmniej urozmaicona, najbardziej płaska z opisywanych tu wysp; powierzchnia wyspy to mniej niż 1 tys km2. Niewielka liczba mieszkańców, ok. 140 tys osób, zamieszkuje głównie północno-wschodnią część wyspy ze szczególnym naciskiem na stolicę: Arrecife. Wyspa jest położona stosunkowo blisko wybrzeży Maroko (70 Mm), w północno-wschodniej części archipelagu. Krajobraz znacznej części wyspy można określić śmiało mianem księżycowego – ogromne pola zastygłej magmy (ostatni wybuch wulkanu miał tu miejsce w 1824 roku), czarne pustynie z pagórkami wulkanicznymi – tak wygląda tu interior. Wybrzeża wyspy to w znacznej mierze plaże: piaszczyste lub kamieniste. Dookoła wyspy znajdują się miejsca atrakcyjne dla nurków.

Dużą i dobrze osłoniętą mariną jest Marian Rubicon umiejscowiona na południowym krańcu wyspy w tętniącym życiem kurorcie. Znajduje się ona w przesmyku między Lanzarote a Fuertaventura, jest znakomicie chroniona od fal przez masywny falochron i klasyczny awanport. Pełny zakres usług portowych, centrum nurkowe oraz duży hipermarket znajdują się nieopodal. Z wynajęciem samochodu również nie będzie tu problemu.

Osobiście jednak polecam aby udać się 7 Mm dalej na północ do uroczej mariny Puerto Calero – zdecydowanie spokojniej, kilka restauracyjek, wypożyczalnia samochodów i możliwość odbycia rejsu turystyczną żółtą łodzią podwodną (!). Jest to sposób na podglądnięcie życia podwodnego bez potrzeby moczenia się w słonej wodzie – można z ciekawości spróbować.

Piotr Kowalski

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin