Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Co zrobić, gdy wpłyniemy w sieci?

Co zrobić, gdy wpłyniemy w sieci?

1 Wrz, 2017

Jak wiadomo, najlepiej w sieci nie wpływać. Powinno to być proste – sieci mają przecież być wyraźnie oznaczone, a my nie szukamy ani kłopotów, ani zwady z rybakami. A mimo to zaplątanie się w sieci się zdarza. Co wtedy robić?

Siec jaka jest każdy widzi?

Sieci rybackie dzielimy na dwa typy: powierzchniowe oraz głębinowe (denne). W kontekście możliwości zamotania takiej sieci w kil, ster lub śrubę, większe niebezpieczeństwo dla łódek turystycznych stanowią sieci powierzchniowe.  Niestety, często rozpoznanie, z jaką siecią mamy do czynienia stanowi wyzwanie. Istnieją oczywiście przepisy, które regulują zarówno kwestie rozmieszczenia, jak i oznakowania sieci, ale nawet one pozostawiają rybakom spore pole manewru. Na przykład, na Bałtyku obowiązuje taki przepis: „Zależnie od potrzeb i miejscowych zwyczajów, narzędzia połowu mogą być oznaczane w sposób uzgodniony z właściwym inspektorem rybołówstwa morskiego”.

Zwrot „miejscowe zwyczaje” stanowi tutaj słowo-wytrych, a w poszczególnych krajach obyczaje te mogą być bardzo różne. U przepisowych Szwedów sieci będą precyzyjnie oznakowane, ale np. śródziemnomorscy rybacy zamiast odpowiednio oznakowanej tyczki z chorągiewką i reflektorem radarowym posługują się starym kanisterkiem, kawałkiem styropianu, plastikową butelką albo wręcz kijem ze szmatką. Co więcej, nawet przy sieciach oznaczonych prawidłowo może się zdarzyć, że linka trzymająca boję będzie znacznie dłuższa, niż głębokość w danym miejscu, co może sprawiać wrażenie, że sieć jest zupełnie gdzie indziej. Zupełnie osobnym zjawiskiem są jeszcze sieci zastawiane przez kłusowników, a także sieci-widma, porzucone przez właścicieli i całkowicie nieoznakowane. Jak widać, wcale nie tak trudno jest zaplątać się w sieć. I co wtedy?

Co robić?

  • Po pierwsze wyłączamy silnik. Skoro coś – sieć albo inny obiekt, jak cuma, muring albo reklamówka z Biedronki – wplątało nam się w śrubę silnika, dopilnujmy, żeby nie wplątało się jeszcze bardziej. Pierwszym i podstawowym odruchem powinno być zatem wrzucenie na luz, a następnie wyłączenie silnika. Jeśli warunki są mało sprzyjające, postarajmy się też w miarę możliwości „zaparkować”, rzucając kotwicę. Sieć będzie znacznie łatwiej wyplątać, kiedy nie będzie zbyt mocno naciągana przez dryfującą jednostkę.
  • Wzywamy pomoc, czyli nurka. Oczywiście, prawdopodobnie nie będzie to za darmo, ale koszt jego pracy będzie niepomiernie niższy, niż naprawa silnika, a w skrajnym przypadku – niż zakończenie rejsu.
  • Jeśli łódka jest czarterowana, zanim wezwiemy nurka, zadzwońmy do armatora. Być może okaże się, że dysponuje zaprzyjaźnionym nurkiem, który nie zedrze z nas skóry.

 Czego nie robić?

  • Skoro coś zaplątało się w naszą śrubę, to możemy wpaść na błyskotliwy pomysł, że jeśli odwrócimy kierunek jej obrotu, problem sam się rozplącze. Niestety, w praktyce udaje się to niezmiernie rzadko, a w przypadku zaplątania w sieci – właściwie wcale.
  • Nie tnijmy beztrosko sieci. Jeżeli tylko istnieje opcja, że uda się je odplątać, postarajmy się to zrobić. Po pierwsze, stanowią one cudzą własność – i jeśli zostały właściwie oznaczone, a my w nie wpłynęliśmy, to już „weszliśmy w szkodę” i czynienie dalszych spustoszeń raczej nie poprawi naszej sytuacji. Ani nie przysporzy nam wdzięczności miejscowych.

Niestety, często przecięcie to jedyna metoda. W takim przypadku postarajmy się przynajmniej nie uszkodzić ani śruby, ani żadnego innego elementu naszej dzielnej jednostki.

Co można spróbować zrobić?

  • Teoretycznie, w charakterze nurka możemy wystąpić sami. Istnieje pewna (niewielka, niestety) szansa, że w sprzyjających warunkach uda nam się w jakiś sposób odplątać uwięzioną w sieciach śrubę. Zanim ktokolwiek zejdzie pod wodę i zacznie majstrować przy śrubie, upewniamy się, że na 1000 procent wyłączyliśmy silnik.

Anna Ciężadło

www.charternavigator.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin