Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Kanał Koryncki – droga na skróty

Kanał Koryncki – droga na skróty

1 Gru, 2016

Przepłynięcie przez Kanał Koryncki to nie tylko techniczne ułatwienie żeglugi pomiędzy morzami Egejskim a Jońskim, ale przede wszystkim jest to niepowtarzalne doświadczenie i emocje. Podczas gdy tysiące ludzi rocznie ogląda ten cud inżynierii i natury z wiszących mostów, relatywnie niewielu szczęśliwców ma możliwość obejrzeć go z pokładu jachtu. A widok z dołu jest wprost spektakularny, jakby statek przeciskał się wąskim kanionem, którym płynie szmaragdowa rzeka, i którego piaskowożółte ściany pną się pionowo do błękitnego nieba na wysokość niemal 80 m (to jest jak 30-piętrowy budynek).

Budowa Kanału Korynckiego była jednym z najważniejszych projektów współczesnej Grecji, a jednocześnie jednym z najdłużej oczekujących na realizację. Od zrodzenia się pomysłu do zakończenia budowy upłynęło 25 stuleci.

Starożytny Korynt położony na skraju wąskiego pasa lądu dzielącego Morze Egejskie i Jońskie był jednym z najważniejszych miast świata antycznego. Jego władców kusiła myśl o powiększeniu tego znaczenia poprzez połączenie tych obu akwenów kanałem.

W 602 r. p.n.e. tyran Koryntu, Periander, postanowił połączyć zatoki Koryncką i Sarońską, by  w ten sposób statki mogły unikać niebezpiecznej żeglugi dookoła Peloponezu. Jednak technicy budowlani odradzili mu podejmować się budowy, której skutków nie byli w stanie przewidzieć. Dysponowali oni pomiarami poziomów obu mórz, które znacznie się różniły. Obawiano się, że gwałtowny napór ogromnej masy wody na wąski przesmyk zniszczy budowę i zatopi nadbrzeżne miasta Attyki. Wg niektórych ówczesnych historyków Periander ostatecznie wycofał się z projektu po ostrzeżeniu wyroczni przed gniewem bogów, którym nie spodobał się pomysł ingerencji człowieka w boski ład i dzieła stworzenia.

Zamiast kanału wybudował więc słynną, kamienną drogę Diolkos (wzdłuż dzisiejszego kanału), po której przeciągano statki (na specjalnych konstrukcjach). Droga miała 5 m szerokości i statki, które w tamtych czasach były niewielkie i solidnie zbudowane, bez problemu można było przetransportować z Morza Egejskiego na Jońskie i odwrotnie, natomiast towary przewoziły zwierzęta juczne. Za skorzystanie z tego „skrótu” handlowcy musieli jednak słono płacić. Pozostałości Diolkos z charakterystycznymi koleinami wyżłobionymi pod ciężkimi ładunkami są widoczne do dziś.

Wizja Periandera doczekała się kolejnego zwolennika  dopiero po trzech stuleciach. W 307 r. p.n.e. Demetrius Poliorcetes postanowił ją ziścić. Jednak i ten władca porzucił swoje zamiary po konsultacji z inżynierami specjalnie ściągniętymi z Egiptu. Oni również obawiali się zatopienia wysp w Zatoce Sarońskiej i obszarów nadbrzeżnych kontynentu.

Za panowania Rzymian, począwszy od 44 r. p.n.e. kolejni władcy: Juliusz Cezar, Kaligula, Hadrian i Gajusz, powracali do idei budowy kanału, jednak zawsze na przeszkodzie stawały przyczyny militarne lub polityczne. Dopiero Neron zrobił namacalny  krok naprzód i 28.11.67r. odbyła się uroczysta ceremonia rozpoczęcia budowy. Do ciężkiej pracy ściągnięto ponad 6000 niewolników. Wykopano rów długi na 700 m, czyli ok. 1/10 dzisiejszej długości, ale gdy rok później Neron zmarł, prace znów przerwano. Kolejni cesarze podejmujący się budowy kanału umierali nagle i w tragicznych okolicznościach, a co ciekawe, dokładnie tak właśnie prorokował filozof Apoloniusz z Tiany…

Mijały kolejne stulecia, a kanał wciąż pozostawał w sferze fantazji żeglarzy. Wprawdzie w 1687 r. Wenecjanie okupujący znaczną część Grecji również spróbowali swoich sił w budowie, ale i oni szybko porzucili tę, jak się okazało, zbyt kosztowną inwestycję.

Wreszcie w 1830 r. Ioannis Kapodistrias jako pierwszy gubernator niepodległej Grecji postanowił kontynuować ambitny plan, ale ponieważ Grecja w tym samym roku odzyskała niepodległość, nie było jej stać na pokrycie kosztów budowy.

Dopiero po otwarciu Kanału Sueskiego w 1869 r. rząd premiera Thrasyvoulosa Zaimisa poczuł się na tyle zmotywowany, że przyjął ustawę zezwalającą na budowę Kanału Korynckiego. Najpierw do projektu (wykorzystującego plany Nerona) zostało zaangażowane przedsiębiorstwo międzynarodowe, które jednak nie podołało zleceniu. Prace kontynuowała grecka firma należąca do Andreasa Sygrosa (greckiego polityka, bankiera, przemysłowca), która ukończyła budowę 25.VII.1893 r. – po jedenastu latach trudu tysięcy ludzi.

 

Kanał Koryncki dziś

 

Kanał jest otwarty przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu, z wyjątkiem wtorku, który jest dniem serwisowym (w godzinach 06.00-18.00). Brzegi kanału nie są równe. W niektórych miejscach widoczne są osuwiska wskutek erozji, trzęsień ziemi, a nawet bombardowań z czasów II wojny światowej. Od czasu otwarcia tej drogi morskiej usunięto z niej tyle samo osuwającej się ziemi, co podczas samej budowy. Cotygodniowy kilkunastogodzinny serwis jest więc koniecznością, by utrzymać kanał w stanie zdatnym do żeglugi.

Kanał Koryncki, choć uznany za najdroższy na świecie w relacji do jego długości, jest intensywnie eksploatowany. Rocznie korzysta z niego ponad 11000 statków, które płynąc na przykład z Aten do Włoch z skracają sobie drogę o połowę.

Parametry kanału:

  • długość: 6343 m
  • szerokość: 24,6 m
  • głębokość: 8 m
  • wysokość: 79 m

W okolicy kanału wiatr przeważnie wieje z kierunku północno-zachodniego. Kolejne co do częstości występowania są wiatry wschodnie i południowe. Najrzadziej wiejącym, a jednocześnie najbardziej niebezpiecznym jest silny wiatr północny, który rozpędza się na pobliskich wzgórzach i spada gwałtownie do kanału powodując trudności w utrzymywaniu kursu.

Dodatkowym czynnikiem, który trzeba uwzględniać przepływając przez kanał, jest prąd generowany przez różne poziomy Morza Egejskiego i Morza Jońskiego. Prędkość wody przemieszczającej się pomiędzy tymi morzami wynosi 2,5-3 węzły. Prąd zazwyczaj zmienia kierunek co sześć godzin. Wyjątkowa sytuacja może mieć miejsce podczas silnych, kilkudniowych wiatrów z tego samego kierunku, który zakłóca regularność i prędkość ruchu wody. Podczas zmiany kierunku strumienia następuje krótki okres zastoju, po którym prędkość stopniowo wzrasta.

Ze względu na zjawisko prądu, należy utrzymywać odpowiednią prędkość, by zachować sterowność statku. Prędkość statku musi być znacznie większa niż prędkość prądu, jednak dla bezpieczeństwa prędkość nad dnem (nie uwzględniająca prędkości prądu) nie powinna przekraczać 6 węzłów.

Ważne: Przy wejściu i wyjściu z kanału prędkość musi być zredukowana do minimum, by nie powodować zafalowania i uszkodzenia statków cumujących w Isthmia lub Poseidonia.

Różnica pomiędzy wysokim i niskim stanem wody w kanale wynosi około 60 centymetrów. Jednak nie ma ona większego znaczenia dla relatywnie niewielkich jednostek korzystających z tej drogi – dopuszczalne zanurzenie wynosi 6.50 m.

Ciekawostka: Największy statek, który przepłynął kanał miał długość 110 m i szerokość 21,9 m. Płynąc uderzył wiele razy w ściany kanału i od tego czasu obowiązkowe stało się korzystanie z usług holowników w ciągu dnia dla jednostek o wyporności większej niż 800 ton, a w nocy dla jednostek o wyporności większej niż 100 ton. Również statki przewożące paliwa i ładunki niebezpieczne muszą być holowane. Holowanie polega jedynie na prowadzeniu dziobu na wprost, natomiast jednostka holowana napędzana jest własnym silnikiem.

W nocy kanał jest oświetlony lampami sodowymi o bursztynowej barwie umieszczonymi parami naprzeciwko siebie w odległości 100 m. Dodatkowo wzdłuż brzegów biegnie linia oświetleniowa ze zwykłych żarówek. Widoczność w nocy jest więc dostatecznie dobra, jednak wskazana jest wzmożona ostrożność.

Wejścia do kanału również są oznaczone przez światła portowe. Ponieważ ruch statków w kanale jest naprzemienny, to w kierunku otwartym z lewej strony wejścia znajduje się światło czerwone, a z prawej zielone.

Statki zbliżające się w nocy do kanału od zachodu mogą się kierować na latarnię Melangavion w Koryncie wysyłającą białe światło błyskowe Fl 10s o zasięgu 19 Mil, natomiast statki nadpływające od strony wschodniej mogą się kierować na latarnię w Sousaki wysyłającą zielone światło błyskowe Fl 10s o zakresie 12 Mil.

W kanale i przy obu wejściach do kanału znajduje się kilka kamer, które monitują ruch i potencjalne zagrożenia dla statków.

Na obu krańcach kanału na poziomie morza znajdują się metalowe, zatapialne mosty, które są opuszczane na dno kanału na 15 minut przed otarciem drogi dla statków. Procedura ich zatapiania lub podnoszenia trwa ok.3,5 minuty. Mosty mają po 33 m długości i 7 m szerokości oraz dwa pasy ruchu. Mogą z nich korzystać tylko małe samochody, natomiast ciężarowe muszą korzystać z mostu nad kanałem w miejscowości Isthmia. W sąsiedztwie znajduje się również most kolejowy – oba znajdują się na wysokości ok.54 m n.p.m.

 

Zasady żeglugi w Kanale Korynckim:

 

  1. Ruch statków w kanale jest naprzemienny, jednokierunkowy.
  2. Żaden statek nie może wpływać do kanału bez uzyskania pozwolenia z wieży kontrolnej na kanale VHF 11.
  3. Statki powinny wysłać zapytania o pozwolenie na wejście na 72/24/6/3/1 godziny przed przewidywanym przybyciem.
  4. Przybycie w pobliże wejścia do kanału należy zameldować na kanale VHF 11 i oczekiwać na dalsze instrukcje – moment wejścia do kanału i kolejność wpływania oczekujących statków.
  1. Sygnalizacja flagowa w dzień / świetlna w nocy informują o tym, czy:
    • kanał jest otwarty (niebieska flaga / pojedyncze białe światło)
    • kanał jest zamknięty (czerwona flaga / dwa białe światła jedno nad drugim)
    • kierunek prądu wody w kanale jest korzystny (dwie trójkątne, białe flagi jedna nad drugą / światło czerwone nad światłem białym)
    • kierunek prądu wody w kanale jest niekorzystny (pojedyncza trójkątna, biała flaga / dwa czerwone światła jedno nad drugim)
  1. Opłaty za korzystanie z kanału są uzależnione od kategorii, do jakiej zalicza się dany statek. Składa się na to kilka parametrów: bandera (grecka lub zagraniczna), rodzaj statku (towarowy, pasażerski, wycieczkowy, jacht itp.), port przeznaczenia, pojemności netto, długość całkowita (LOA).  Przykładowo dla jachtu o długości 14,5m koszt przepłynięcia kanału w 2016 r. wynosił 250 €.
  2. Formalności i opłaty są załatwiane tylko w porcie Isthmia (wschodnie wejście do kanału) przed lub po przepłynięciu kanału, w zależności czy statek płynie odpowiednio na zachód lub na wschód.
  3. Czas postoju przy kei w Isthmia wliczony w cenę tranzytu nie może przekroczyć 3 godzin. Dłuższy postój jest ekstra płatny (35€ – 86€) w zależności od wielkości statku.

 

Zachowując ostrożność i przestrzegając regulaminu można sobie w bezpieczny sposób skrócić drogę z Morza Egejskiego na Morze Jońskie. Mimo dość wysokich kosztów, pokonanie Kanału Korynckiego jachtem jest niezwykłym, ekscytującym i niezapomnianym doświadczeniem –  z pewnością warto taką podróż przeżyć.

KAPITAN JAROSŁAW RAJ

AKTYWNIE ZEGLUJACY W STOWARZYSZENIU
YACHT CLUB SAIL AWAY

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin