Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Przygody z katamaranem ciąg dalszy

Przygody z katamaranem ciąg dalszy

1 Gru, 2016

Stawiamy żagle.

W zakresie żeglowania niewiele jest różnic pomiędzy katamaranem i jednokadłubowcem. Większość katamaranów wyposażona jest w genuę i grota. Za dopłatą firmy czarterowe mogą wypożyczyć nam spinakera. Operowanie obydwoma żaglami odbywa się z mostku czyli nie musimy stawiać załogantów do obsługi szotów po obu burtach. W zasadzie blokując ster większość takich czynności jak: stawianie i zrzucanie żagli, zwroty, refowanie można wykonać samodzielnie. W większości katamaranów genua umieszczona jest na rolerze a grot chowany jest do lazy jacka. Grot średniej wielkości jednostki może posiadać od 1 do 3 refów. Genua oznakowana jest na liku dolnym kropkami oznaczającymi granice kolejnych 25% jej powierzchni. Informacje te są istotne ze względu na konieczność odpowiedniego refowania obu żagli stosownie do siły i kierunku wiatru. Każdy model posiada indywidualnie opracowaną tabelę refowania i dla własnego bezpieczeństwa warto się z nią zapoznać przed rozpoczęciem rejsu.

Żeglowanie na katamaranie może dostarczyć solidnej dawki emocji. Całkiem niedawno przy półwietrze nieprzekraczającym 20 węzłów zasuwałem z kursantami na Lagoon 380 z prędkością prawie 9 węzłów. Mój rekord prędkości na jednostce turystycznej to 10,5 węzła. Ze względu na swoją budowę, katamaran porusza się albo bez przechyłu albo z bardzo niewielkim przechyłem bocznym. Pamiętajmy jednak, że przy wysokiej i krótkiej fali płynąc burtą do jej kierunku tak czy siak będziemy narażeni na niezłe bujanie. Płynąc pod falę wrażenia estetyczne są analogiczne do tych z jednokadłubowca.

Katamarany na jakich miałem przyjemność żeglować bardzo dobrze stawały w dryfie i tym samym świetnie spisywały się przy manewrze monachijskim. Niektóre z nich niestety nie są w stanie płynąć tak ostrym bajdewindem jak jachty jednokadłubowe. Stratę kursu możemy jednak powetować sobie nieco wyższą prędkością.

Czarterujemy jednostkę

Ostatnia część artykułu nie będzie zbyt obszerna bo także w tej dziedzinie istnieje duża analogia do czynności jakie powinniśmy wykonać przy jednokadłubowcu. Jest jednak kilka szczegółów na które warto zwrócić uwagę.

Przy przejęciu jachtu warto dobrze zapoznać się z instalacjami a szczególnie z instalacją elektryczną. Główne bezpieczniki, mostek to baterii akumulatorowych, generator napięcia 230V często „porozrzucane” są w różnych dziwnych miejscach. Katamaran posiada dwa kadłuby, dlatego też musimy pamiętać o kontroli i obsłudze dwóch zęz – wyłącznik pompy zęzowej ma kilka opcji ustawień. Dwa kadłuby to również dwa silniki. Ich bieżąca obsługa jest trochę bardziej skomplikowana ze względu na ich położenie i utrudniony dostęp. Każdy z silników ma swój zbiornik paliwa. Upewnijmy się, że w momencie odbioru jachtu obydwa są pełne. Mnie zdarzyło się dotankować po rejsie odpowiednio 50 i 80 litrów oleju napędowego. Oczywiście powodem takiej sytuacji nie był fakt używania jednego z silników częściej czy intensywniej niż drugiego. Poprzedni czarterujący nie zwrócił uwagi, że po swoim rejsie wlał do obu zbiorników różną ilość paliwa (tankowanie obydwu zbiorników odbywa się z tego samego dystrybutora bez kasowania licznika po zatankowaniu pierwszego zbiornika). Firma czarterowa nie sprawdziła stanu paliwa i w efekcie to ja zapłaciłem za 30 litrów paliwa, którego nie zużyłem. W kilku miejscach każdego katamaranu turystycznego przymocowane są małe metalowe młoteczki. Jeden taki młoteczek umieszczony jest także na zewnątrz pod kokpitem w miejscu, gdzie zazwyczaj przymocowana jest tratwa ratunkowa (o ile taka w ogóle jest). Młoteczki te służą do rozbicia szyb w oknach ewakuacyjnych umiejscowionych po wewnętrznych stronach kadłuba. Dzięki temu po ew. wywrotce załoga przebywająca wtedy w kabinach nie powinna mieć problemu z wydostaniem się na górę kadłuba. Kolejną charakterystyczną rzeczą są cumy odchodzące z obu dziobów złączone ze sobą drugimi końcami. Cumy te służą do stawiania katamaranu na kotwicy. Umiejscowienie kotwicy i windy kotwicznej jest podobne jak na jednokadłubowcu ale w celu ochrony windy kotwicznej oraz ustawieniu jachtu stojącego na kotwicy idealnie w linii wiatru po „złapaniu” dna mocujemy cumy szeklą lub karabińczykiem do łańcucha i odpuszczamy go jeszcze trochę aż do momentu przeniesienia naprężenia na dołączone właśnie cumy. Na koniec zwrócę jeszcze uwagę, że ze względu na duże okna każdej z kabin umieszczone na zewnętrznych burtach jachtu nie powinniśmy w ich okolicach wieszać odbijaczy, które mogłyby spowodować pęknięcie takiej szyby co pewnie jest dość bolesne dla portfela. A propos portfela to katamarany mają jedną wadę. Niestety ze względu na luksus koszty czarteru, wysokość kaucji oraz opłaty w portach czy marinach są zazwyczaj wyższe niż dla jednostek „węższych” Oczywiście koszt czarteru zależy od rozmiarów i wieku jednostki i podobnie jest z kaucją. Ceny postoju w marinach wynoszą zazwyczaj 150%-180% ceny jednokadłubowca.

Mam nadzieję, że opracowaniem tym udało mi się wyjaśnić czytelnikom przynajmniej część ich wątpliwości i odpowiedzieć na nurtujące ich pytania. Po więcej informacji zapraszam serdecznie na szkolenia organizowane przez Szkołę Żeglarstwa „Morka” oraz rejsy po Karaibach jakie organizuję na początku 2017 roku.

Arkadiusz Ludynia

Autor jest instruktorem w Szkole Żeglarstwa MORKA – www.morka.pl. Prowadzi szkolenia żeglarskie
i motorowodne oraz rejsy morskie. Specjalizuje się w katamaranach. Prywatnie jest doradcą podatkowym.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin