Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Dokumenty do kontroli!

Dokumenty do kontroli!

1 Lis, 2016

Dziś coś dla pływających po rodzimych jeziorach, czyli jak zachować się podczas spotkania z Policją Wodną. Bo nie ukrywajmy, nawet jeśli nasze sumienie jest czyste jak łza, takie spotkanie może nas przyprawić o szybsze bicie serca. Przede wszystkim więc – don’t panic!

Warto wiedzieć, że Policja ma prawo wrzasnąć na nas przez megafon (co najczęściej robi), co nie znaczy jeszcze, że zrobiliśmy cos złego. Taka forma komunikacji wynika z tego, że na wodzie machanie lizakiem jakoś mało się sprawdza.

Po wspomnianym już sygnale dźwiękowym powinniśmy w miarę sprawnie, ale z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku, zatrzymać się. Jeśli płyniemy pod żaglami – najlepiej jest stanąć z dryf i zrzucić żagle, a jeśli na silniku – wyłączyć go. W obu przypadkach warto wywiesić odbijacze, by nie uszkodzić żadnej z łódek (szczególnie radiowozu), jeśli za bardzo się do siebie zbliżą.

Policja podczas kontroli ma prawo zapytać nas o uprawnienia, wymagane do prowadzenia danej jednostki. Co prawda, kilka lat temu nastąpiła pewna liberalizacja przepisów, ale bez żadnych uprawnień możemy pływać jedynie jachtem żaglowym o długości do 7,5 m, motorówką o małej mocy (do10kW), albo innym kajakiem. W przypadku większych jednostek, musimy posiadać odpowiednie papiery – zanim więc radośnie popłyniemy w rejs, warto dowiedzieć się, jakie to są „odpowiednie”. Dla przykładu, patent żeglarza jachtowego (czyli najbardziej podstawowy dokument, jaki możemy zdobyć – takie prawo jazdy kat. B), uprawnia nas do prowadzenia dowolnej jednostki po wodach śródlądowych, zaś na morzu – jachtów żaglowych o długości do 12m, pod warunkiem, że nie odpłyniemy dalej, niż 2 mile od brzegu i będziemy pływać w dzień. Motorowym odpowiednikiem patentu żeglarza jest patent sternika motorowodnego, dający podobne uprawnienia. Itd. – ważne, żeby sprawdzić jaki papier powinniśmy mieć ZANIM popłyniemy w siną dal.

Policjanci z niewiadomych przyczyn lubią sprawdzać trzeźwość. Pamiętajmy, że sternik musi bezwzględnie być trzeźwy.  Jeśli się nie powstrzyma od konsumpcji alkoholu, jego czyn zostanie zakwalifikowany (w zależności od stanu spożycia) jako wykroczenie bądź przestępstwo. Policja ukarze delikwenta stosownie do przepisów, a także zatrzyma mu patent, a co gorsza – łódkę. Oficjalnie nazywa się to zabezpieczeniem jednostki i polega na jej odholowaniu na koszt właściciela.

Policja ma taż prawo zażądać okazania gaśnicy i środków ratunkowych, jakie powinniśmy mieć na pokładzie (dobrze jest pamiętać więc o odpowiedniej liczbie kamizelek, adekwatnej do liczby pasażerów).

Pamiętajmy też, że Policja ma prawo ukarać nas za sprawy z pozoru zupełnie błahe, a jednak kosztowne. Na przykład, zanieczyszczanie wody służącej do picia to koszt rzędu 1500 PLN. Grzywnę zapłacimy też za amatorski połów rybek z pokładu, o ile nie znajdujemy się na zarejestrowanej łodzi i nie posiadamy karty wędkarskiej. W takim przypadku Policja może zabrać nam wędkę, zgodnie z art. 27 Ustawy o rybactwie śródlądowym, przewidującym „przepadek rybackich narzędzi połowowych i innych przedmiotów, które służyły do popełnienia wykroczenia”.

Generalnie, warto pamiętać, że Policja jest od tego, żeby nam pomagać i dbać o nasze bezpieczeństwo i nie traktować funkcjonariuszy jak wrogów.

Monika Frenkiel
www.charternavigator.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin