Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Wielkanocne żeglowanie na Malcie z Aleksandrem Dobą cz. I

Wielkanocne żeglowanie na Malcie z Aleksandrem Dobą cz. I

1 maja, 2016

W tym roku Wielkanoc dla załogi Bosfora nabrała zupełnie nowego wymiaru. Wszystko za sprawą niezwykle wyjątkowego rejsu na Malcie, w którym uczestniczył m.in. Aleksander Doba. Podczas rejsu swoją pasją zachwycił nas nie tylko Olek, ale i Maltańczycy, którzy
z wielkim zaangażowaniem obchodzili czas Zmartwychwstania Pańskiego

Skalny krajobraz, skąpa roślinność, barokowe kościoły, niezwykle melodyjny język, szokujący dla niektórych ruch lewostronny – to pierwsze skojarzenia, jakie można mieć po godzinie spędzonej na Malcie. Na wyspie w oczy rzuca się także spora liczba kościołów. Mieszkańcy Malty z dumą podkreślają, że jest ich tutaj więcej niż dni w roku. Jestem przekonana, że się nie mylą, ponieważ kościoły spotkać można wszędzie. Malta to kraj katolicki, w którym rozwody są zakazane,
a przestrzeganie religijnych obyczajów to podstawa. Kultywowanie tradycji i uczestniczenie
w obrzędach jest tam głęboko zakorzenione. Jednak Święta Wielkonocne to nie tylko ważne wydarzenie kościelne, ale i towarzyskie. To czas, kiedy małe miasteczka budzą się ze snu, na niebie królują kolorowe race, a radosne tłumy uczestniczą w procesjach.

Wielkanoc na Malcie

Wielkanoc na Malcie obchodzona jest dużo bardziej uroczyście niż np. Boże Narodzenie. Na około tydzień przed świętami na całej wyspie zaczynają pojawiać się liczne dekoracje. To co cechuje Maltańczyków to szczera chęć uczestniczenia w przygotowaniach do tych ważnych uroczystości, którzy niezwykle aktywnie wspierają tworzenie wszelkich ozdób na ulicach czy placach. Wielkanoc symbolizuje nie tylko zmartwychwstanie, ale i jednocześnie zbliżającą się wiosnę. Niemal w każdym oknie zobaczyć można sylwetkę Chrystusa. Dookoła pełno jest krzyży przyozdobionych wielkimi lampami, w kościołach natomiast znajdują się dekoracje obrazujące drogę krzyżową, które przypominają swoim wyglądem szopki Bożonarodzeniowe. Choć Maltańczycy nie znają tradycji święcenia pokarmu czy lanego poniedziałku, Wielki Piątek jest dla nich najważniejszym świętem, podczas którego wybierają się na procesję. Widok ten zapiera dech w piersiach. Uliczki wypełniają tłumy wiernych modlących się i maszerujących w zadumie.

Na uwagę zasługuje także Wielki Czwartek upamiętniający Ostatnią Wieczerzę. W wielu kościołach odbywają się wówczas inscenizacje przedstawiające np. symboliczne mycie nóg. To co zwraca największą uwagę podczas Wielkanocy na Malcie, to liczne kwiatowe dekoracje, a także specyficzne stroje osób biorących udział w procesji.  Wielka Niedziela to czas odrodzenia, symbol szczęścia. Wszędzie słychać dzwony zwiastujące radość. Ten dzień spędzany jest w gronie rodzinnym. O poranku żaden z mieszkańców nie jednak myśli o śniadaniu, tylko o tym, że Chrystus zmartwychwstał. Rodzice obdarowują swe dzieci olbrzymimi, czekoladowymi jajami, których na próżno szukać w Polsce. Z okien rzucane jest konfetti. Po południu natomiast mieszkańcy oddają się kulinarnym doznaniom, jedząc nadziewane migdałową masą ciastka figolla i świątecznego indyka.


Aleksander Doba na pokładzie Bosfora

Wielkanocny rejs na Malcie, w którym uczestniczył Aleksander Doba wraz ze swoją żoną Gabrysią, rozpoczął się w mieście portowym Msida. W czasie tygodniowego żeglowania zwiedziliśmy m.in. Maltę, Gozo, Lazurowe Okno, Blue Lagune, Marsaxlokk i wiele innych naprawdę cudnych miejsc. Aleksander Doba to nie tylko znany kajakarz, podróżnik i pasjonat morza, ale przede wszystkim wspaniały człowiek. Zabawny, elokwentny, mający wiele do powiedzenia. Słuchanie o jego poprzednich wyprawach podczas rejsu czy kolacji w miejscowych restauracjach było prawdziwą przyjemnością. To co wyróżnia Olka to olbrzymia pasja w działaniu, a także niezwykła zaradność. Wielokrotnie podczas swoich wypraw walczył dzielnie z awariami, przeciwnymi wiatrami czy olbrzymimi falami. Spędzenie czasu z tym fantastycznym człowiekiem było dla nas prawdziwą przyjemnością. Zresztą nie tylko dla nas. Olek jest bardzo znaną postacią, którą rozpoznawało wielu mieszkańców wyspy i polskich turystów. Dało się to odczuć podczas każdego spaceru. Zdjęcia
z Olkiem Dobą, uściski dłoni oraz życzenia powodzenia w kolejnej wyprawie towarzyszyły nam regularnie. 

W porcie

Wracając do Msidy. To nieduże miasto portowe na obrzeżach Valletty, zamieszkałe przez blisko 8.000 osób. Msida to bardzo dobre miejsce wypadowe do licznych wycieczek, świetnie skomunikowane niemal z całą wyspą. Przebywając w tej marinie należy udać się do miejscowej restauracji Mamma Mia, w której wykwintne dania po prostu powalają z nóg. Steki, pieczone żeberka, sałatka
z kalmarów to tylko kilka potrwa z tamtejszego menu wartych spróbowania. Msida posiada również bardzo urokliwe wybrzeże, które dobrze jest zobaczyć nocą z uwagi na bogate oświetlenie. Doznania kulinarne dla mniej wymagających smakoszy lubiący np. pizzę z pewnością dostarczy Irrere Restauranr & Cafe.

Valetta, Mdina, Rabat

Przed wypłynięciem w rejs całą załogą wybraliśmy się na zwiedzania Valetty, Mdiny i Rabatu. Te trzy bardzo wyjątkowe miejsca oferują zupełnie inne atrakcje. Valetta jest skarbnicą sztuki, architektury, historii i kultury. To także główny ośrodek handlu. Godzinami można spacerować po murach obronnych i uliczkach, przy których mieści się wiele tradycyjnych domów z tak charakterystycznymi dla Malty balkonami. Najbardziej znana ulica to Trq ir-Repubblika przepełniona sklepami, kawiarniami
i restauracjami. W miejscu tym warto wspomnieć, że Valetta została zbudowana od zera przez rycerzy z zakonu Joannitów. Wszystkie ulice przecinają się pod katem prostym, a wiele z nich kończy się stromymi schodami, wiodącymi na nabrzeże.

Dawna stolica Malty to Mdina, znana także jako Ciche Miasto. Dlaczego? Otóż nazwa wynika
z możliwości poruszania się po terenie samochodów należących tylko do mieszkańców, a uwaga jest ich około 300. Największą atrakcję Mdiny jest stare miasto, otoczone średniowiecznymi murami, pełne wąskich uliczek. Pozostając na chwilę przy temacie murów obronnych, roztaczający się z nich widok na całą okolicę, dostarcza wielu wspaniałych doznań wzrokowych. Jest to zatem obowiązkowy punkt podczas wycieczki. Wchodząc na teren starego miasta należy odwiedzić informację turystyczną, gdzie znajdziemy szczegółową mapę całego terenu. Ciche Miasto najlepiej zwiedzać przed lub po sezonie, gdyż mimo wielkiego uroku, teren jest niemal klaustrofobiczny. Przebywając w Mdinie dobrze skierować się także do miejscowych muzeów i obejrzeć tamtejsze kościoły. Jednym z bardziej interesujących miejsc jest Muzeum Historii Naturalnej (National Museum of Natural History), poświęcone głównie minerałom, skamieniałościom, ptakom, ssakom i rybom.

Rabat znany jest z groty, w której przebywał św. Paweł podczas podróży z Jerozolimy do Rzymu,
a także dwóch podziemnych cmentarzy zwanych katakumbami. Właśnie w Rabacie skosztowaliśmy po raz pierwszych miejscowego specjału o nazwie Pastizzi, który polecili nam mieszkający na Malcie od ponad 10 lat Polacy. To przysmak przygotowany na bazie cista francuskiego z nadzieniem serowym lub groszkowym musem. Idealnie sprawdza się jako drugie śniadanie czy przekąska do lokalnego piwa. Ta miejscowa pyszność przypadła do gustu nie tylko Olkowi, ale całej naszej załodze. Próbowaliśmy jej zatem jeszcze kilka razy. Nigdzie jednak nie smakowała tak dobrze, jak w Rabacie.

Olek za sterem

Olek Doba to nie tylko doświadczony kajakarz. Bardzo dobrze sprawdził się także jako kapitan 43 stopowego jachtu ROSA II. Chłonny wiedzy, szybko przyswajał wiadomości przekazane przez Mirka Nogaja, bosforowego skippera. Olek sam przyznał, że trzymanie steru sprawiło my wielką przyjemność. Trudno mu było zatem jej odmówić. Mamy nadzieje, że udało się nam w nim wzbudzić kolejną, wielką pasję.

Pozostała część relacji z rejsu Wielkanocnego na Malcie z Aleksandrem Dobą już w czerwcowym wydaniu Jacht Marketu.

 

Paulina Wasiluk
www.bosforrejsy.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin