Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Procedura MAYDAY – czyli jak wezwać pomoc przez radio na morzu

Procedura MAYDAY – czyli jak wezwać pomoc przez radio na morzu

4 Sty, 2016

Sezon szkoleń radiooperatorów rozpoczęty. Właśnie zimą w wielu szkołach, w tym również w naszej, jest to jeden z najpopularniejszych kursów teoretycznych. W końcu wszędzie tam gdzie na jachcie jest radiotelefon VHF, potrzebny jest radiooperator. W kilku najbliższych artykułach chciałbym przedstawić najważniejsze informacje związane z łącznością morską. W końcu szkolenia w naszym kraju nie są obowiązkowe i może ktoś z Was zechce podejść do egzaminu eksternistycznie – chociaż zachęcam do odbycia dobrego szkolenia.

Na początek coś z „grubej rury” czyli łączność w niebezpieczeństwie. Kiedy ją stosujemy? Wtedy kiedy znajdziemy się w sytuacji zagrożenia. Definicja zaczerpnięta ze szkoleń RYA mówi, że „statek, pojazd, samolot lub osoba muszą być w poważnym i bezpośrednim zagrożeniu”. Co to oznacza? Generalnie można zastosować zasadę, że taka sytuacja ma miejce wtedy, kiedy istnieje zagrożenie życia ludzkiego, np. człowiek za burtą, opuszczanie jachtu, pożar, tonięcie itp.

Decyzję o nadaniu takiego komunikatu podejmuje kapitan lub osoba odpowiedzialna za statek (np. zastępca kapitana, gdy ten wypadł za burtę).

Dzisiaj większość radiotelefonów morskich wyposażona jest w system DSC (Digital Selective Call) – cyfrowego, selektywnego wywołania. Pozwala to na szybkie i automatyczne wezwanie pomocy. Takie radio łatwo poznać po charakterystycznym, czerwonym przycisku „DISTRESS” znajdującym się pod klapką. Wciśnięcie go i przytrzymanie przez conajmniej 5 s powoduje wysłanie automatycznie w eter cyfrowego alarmu, który zawiera:

  • naszą pozycję geograficzną wraz z czasem jej określenia (radio podpięte jest pod GPS),
  • naszą identyfikację (wiadomo kto wzywa pomocy),
  • rodzaj zagrożenia (można go zaprogamować przed wysłaniem, a jeśli nie zdążymy, to wysyłany jest rodzaj zagrożenia „UNDESIGNATED” – nieoznaczony).

Na radiotelefonach innych statków i stacji brzegowych będących w zasięgu zabrzmi alarm, który umarłego postawiłby na nogi. I będzie możliwość odczytania przesłanych danych. Zwróćmy więc uwagę, na to ile cennych informacji jest wysłanych w eter zanim się jeszcze odezwaliśmy.

Do tego co po takim wysłanym alarmie robimy, przejdziemy za chwilkę, teraz o programowaniu rodzaju zagrożenia. Generalnie warto przeczytać instrukcję obsługi użądzenia, bo różnie producenci w menu radia to programują. Np. w jednych urządzeniach trzeba wejść do menu, a w innych wystarczy krótko nacisnąć przycisk „DISTRESS” i pojawia się od razu lista zagrożeń do wyboru. Pamiętajmy, że jest to lista do wyboru, nie da się wpisać czego się chce, sygnał DISTRESS to nie SMS. Do wyboru przeważnie mamy:

  • SINKING – tonięcie,
  • ABANDONING – opuszczanie statku,
  • ADRIFT – niezdolność do żeglugi, dryfowanie,
  • FIRE / EXPLOSION – pożar / eksplozja,
  • CAPSIZING – wywrotka,
  • LISTING – przechył (bardziej dla statków, bo żaglówki „z urzędu” się przechylają),
  • PIRACY – tak, tak – atak piratów też jest,
  • MOB – Man Over Board – człowiek za burtą,
  • COLLISION – kolizja,
  • FLODING – zalewanie, silny przeciek,
  • GROUNDING – wejście na mieliznę (niektóre wejścia na mieliznę są bardzo groźne),
  • UNDESIGNATED – nieoznaczone – ten rodzaj zagrożenia jest wysyłany wtedy, kiedy nie zprogramujemy nic, lub wysyłamy go wtedy, gdy nie możemy dopasować nic z listy zagrożeń w urządzeniu do zaistniałej sytuacji.

Po wciśnięciu przycisku DISTRESS, odczekujemy na potwierdzenie odbioru alarmu (ale nie dłużej niż ok. 15 sekund) – przyjdzie na nasz jacht również drogą cyfrową i pojawi się na wyświetlaczu informacja o odebraniu alarmu. Następnie normalnie, na fonii, „paszczą” cytując klasyka, na kanale 16, na pełnej mocy (25W), głośno i wyraźnie,  nadajemy komunikat:

MAYDAY, MAYDAY, MAYDAY

THIS IS

nazwa statku, nazwa statku, nazwa statku, call sign, MMSI

Jest to tzw. wezwanie w niebezpieczeństwie, nadajemy zaraz po nim zawiadomienie o niebezpieczeństwie, w którym podajemy szczegółowe informację. Żeby łatwiej zapamiętać co należy podać w zawiadomieniu, instruktorzy z RYA wymyślili nonsensowne, łatwo wpadające w pamięć słowo MIPDANIO. Co ono oznacza? Zobaczmy poniżej:

MAYDAY – mówimy jednokrotnie słowo Mayday

Identyfication – podajemy jeszcze raz swoją identyfikację

Position – podajemy swoją pozycję

Distress – podajemy rodzaj zagrożenia

Asisstance – podajemy rodzaj oczekiwanej pomocy

Number – ilość osób na pokładzie, oczywiście razem z kapitanem – kapitan też człowiek,

Information – dodatkowe informacje

Over – słówko over, oznacza nic innego jak po polsku „odbiór” – oczekujemy w końcu odpowiedzi

Najlepiej przedstawmy to na przykładzie:

Jacht żaglowy Orchid, call sign ABC123, MMSI 123456789, na pozycji 54°15,3’N, 013°25,7’W o godzinie 1200 UTC uderzył w coś i ma przeciek moniżej linii wodnej. 5 osób na pokładzie, posiadają tratwę ratunkową i transponder radarowy SART.

Programujemy zagrożenie „SINKING”, wciskamy i przytrzymujemy 5s przycisk DISTRESS. Po 10 s dostajemy potwierdzenie odbioru ze stacji brzegowej. Upewniamy się, że radio jest na kanale 16, na pełnej mocy, wiskamy przycisk nadawania i nadajemy:

MAYDAY, MAYDAY, MAYDAY

THIS IS

ORCHID, ORCHID, ORCHID, CALL SIGN ALPHA BRAVO CHARLI 123,
MMSI 123456789

(M) MAYDAY

THIS IS

(I) SAILING JACHT ORCHID, ALPHA BRAVO CHARLI 123, MMSI 123456789

(P) MY POSITION  54°15,3’N, 013°25,7’W AT 1200 UTC

(D) I AM SINKING

(A) I REQUIRE IMMEDIATE ASISSTANCE

(N) I HAVE 5 PERSON ON BOARD

(I) I HAVE LIFE RAFT AND SEARCH AND RESCUE TRANSPONDER

(O) OVER

Jak wygląda dalsza korespondencja, jak również co się dzieje w przypadku, gdy nie dostaniemy potwierdzenia odbioru alarmu oraz o innych urządzeniach do wzywania pomocy, powiemy w następnych artykułach. W związku, że to świąteczny numer gazety Jacht Market, przygotowaliśmy wspólnie drobny upominek. Kartę, którą można sobie wyciąć i powiesić przy radiu. Wpisujemy w nią dane naszego statku, a odpukać, w sytuacji zagrożenia łatwiej będzie podać wszystkie niezbędne informacje.

Tym akcentem życzę Wam wszystkim samych udanych i bezpiecznych rejsów, a powyższa wiedza niech lepiej pozostanie teoretyczną.

Piotr Lewandowski

Autor prowadzi Szkołę Żeglarstwa MORKA, organizującą rejsy, czartery i szkolenia żeglarskie, w tym również szkolenia na certyfikaty radiooperatorów SRC. Szkolenia radiooperatorów prowadzi od 2006 roku. Jest współautorem jedynej w Polsce książdki dla radiooperatorów zawierającej symulator radiotelefonu VHF DSC p.t. „SRC – podręcznik dla radiooperatorów”

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin