Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Narzędzia warsztatowe–precyzja i minimalne rozmiary. Wkrętarka serii XS

Narzędzia warsztatowe–precyzja i minimalne rozmiary. Wkrętarka serii XS

13 Cze, 2015

Jak już wcześniej zostało zasygnalizowane, rozpoczynamy cykl o profesjonalnych narzędziach. Na pierwszy rzut idzie najmniejsza profesjonalna wkrętarka marki Festool, czyli seria XS. Nie będziemy się tutaj skupiać na suchych parametrach, ale omówimy te dwa narzędzia (występują dwa rodzaje wkrętarek w tej serii – TXS oraz CXS) z ich rozwiązaniami. Dlaczego akurat dwie wersje tej samej wkrętarki? Ile jest osób tyle jest upodobań, jedni wolą pracę przy użyciu wkrętarek o standardowej budowie, inni ze względu na specyfikę uchwytu wolą obudowę typu C, która pozwala precyzyjniej używać wkrętarki szczególnie w przypadku wiercenia. Niemniej jednak jest to zawsze ta sama wkrętarka, a którą wybierasz jest tylko Twoim upodobaniem Drogi Czytelniku.

Po pierwsze waga…

Przy pracach szkutniczych, oprócz żmudnych dopasowywań elementów, czeka nas zawsze masa wiercenia oraz wkręcania. Ten, kto choć jeden cały dzień trzymał w dłoni wkrętarkę, wie, jak ważna przy tych pracach jest waga. O ile w przypadku sporadycznych prac 300 czy 400 gramów nie robi różnicy, o tyle przy ciągłej pracy każdy dodatkowy, a zarazem zbędny bagaż odczuwać będziemy w naszych mięśniach następnego dnia. Dlatego tak wielu fachowców, przy zakupach tego typu sprzętów jako jeden z parametrów, porównuje wagę, wiedząc, że dobre narzędzie powinno być przedłużeniem jego dłoni, a nie ciężarkiem, do ćwiczenia mięśni.

W przypadku narzędzi serii XS mówimy tutaj o wadze nawet poniżej 1 kilograma, a dokładnie o 900 gramach, wliczając oczywiście baterię.

Po drugie bateria…

Skoro wywołaliśmy już temat baterii, należy poruszyć także i ten parametr. Wielokrotnie spotykałem się z opinią, że skoro moje prace wykonuję głównie w warsztacie, to powinienem mieć wkrętarkę sieciową, ponieważ jak to mówiono: „z bateriami to zawsze jest problem…” Profesjonalne urządzenia akumulatorowe poznajemy przede wszystkim po dwóch parametrach: po dopuszczalnym czasie pracy (dużo dłuższym niż w przypadku urządzeń amatorskich) oraz po zastosowanych materiałach. Właśnie w tym drugim parametrze zawiera się między innymi kwestia baterii. Znów musimy się tutaj odwołać do całodziennej pracy, żaden fachowiec, nie może sobie sobie pozwolić na to, aby bateria po kilku wywierconych otworach czy wkręconych wkrętach wymagała ponownego ładowania. Właśnie dlatego, tego typu urządzenia nie posiadają starego typu baterii Ni-Cad (niklowo-kadmowych) lecz nowszego typu baterie Li-Ion (litowo-jonowe) oparte na nowym typie ogniw, bez tzw. efektu pamięci, co przekłada się na możliwość doładowywania baterii, bez (lub przy minimalnym) wpływie na pojemność baterii. W profesjonalnych narzędziach próżno również szukać baterii o małych pojemnościach. O ile większość wkrętarek o napięciu 10,8V wyposażone jest w baterie o pojemności 1,3-1,5 Ah, o tyle Festool wyposażył swoje wkrętarki CXS oraz TXS w baterie o pojemności 2,6Ah, czyli średnio pojemność jest dwa razy większa od konkurencji.

Po trzecie funkcjonalność…

Zaczynamy zatem ten moment omawiania małej wkrętarki, w którym wspomnimy o tym, co najbardziej nas interesuje. Jak już wspominałem, mała wkrętarka ma być przede wszystkim przedłużeniem ręki, ma wykonywać prace bez nadmiernego obciążenia, a zarazem ma dać szybkie i efektywne rozwiązania. Tam gdzie mamy mało miejsca, ma być tak poręczna i ma wykonać pracę pracę bez zbędnego demontowania elementów. Tam gdzie potrzebna jest moc, ma wywiercić otwory i wkręcić wkręty bez najmniejszego „zastanowienia”. Tam gdzie konieczne są prace demontażowe, ma się stać tym narzędziem, po które sięgniemy automatycznie, bez zastanowienia, czy czasem nie będzie trzeba robić czegoś ręcznie, albo przy zastosowaniu innych urządzeń.

W przypadku tej małej wkrętarki, mamy podane wszystko na tacy. Tym właśnie różnią się profesjonalne sprzęty, od tych amatorskich, że mamy podane gotowe rozwiązania, po które sięgamy gdy tylko okazują się być potrzebne. Mamy zatem do wyboru aż 4 możliwości pracy:

-możemy włożyć bit lub wiertło (przystosowane do gniazd sześciokątnych) bezpośrednio do gniazda wkrętarki

-możemy użyć uchwytu magnetycznego Centrotec

-możemy użyć standardowej głowicy szybkomocującej

-możemy użyć głowicy kątowej, do której również można zastosować pozostałe głowice (Centrotec oraz głowica szybkomocująca).

Co uzyskujemy poprzez tak wiele elementów? Po pierwsze uniwersalność, jednym sprzętem obsłużymy kilka zadań. Po drugie czas, zatem nie będziemy go marnowali na ciągłe przezbrajanie standardowej głowicy, gdyż jednym kliknięciem zmienimy głowicę, w której mamy wiertło, na tą, która wyposażona jest w bit, którym właśnie trzeba wkręcić wkręt w przed chwilą wywierconym otworze.

Długo można mówić o tego typu wkrętarkach, mam nadzieję, że skłoniłem Was, Drodzy Czytelnicy, do szerszego spojrzenia na tą problematykę. Oczywiście jestem do Waszej dyspozycji pod adresem plewka@thesamba.pl , a już teraz zapraszam do lektury kolejnego artykułu, w którym omówimy urządzenia nieco cięższego „kalibru”.

Robert Plewkiewicz

TheSamba.pl

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin