Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Szkutnik sadysta – postscriptum

Szkutnik sadysta – postscriptum

15 Kwi, 2015

W związku z lawiną maili oraz telefonów po ostatnim artykule z prośbami o informacje co do narzędzi używanych podczas budowy kanu, kolejną część poświęcimy na nieco skrócone omówienie konkretnych sprzętów niezbędnych do wykonania niektórych prac.

Po pierwsze cięcie

Bez odpowiednich narzędzi niewiele zdziałacie w dziedzinie odpowiedniego nadania kształtu najpierw sklejce, a później dokładnego dorobienia elementów doklejanych. Jak wiadomo, pierwotnie mamy do dyspozycji jeden płat sklejki, z której należy powycinać elementy o różnych zaokrągleniach. Nie oszukujmy się, zwykłą piłą nie da się tego wykonać, a przynajmniej wielu tych operacji nie da się wykonać. Z rozwiązaniem przychodzi wyrzynarka, najlepiej w połączeniu z odpowiednim brzeszczotem i funkcją czystego cięcia. Osobiście o ile to możliwe staram się inwestować w sprzęty spełniające moje oczekiwania, dlatego te, o których będę pisał nie będą należały może do najtańszych, ale bez wątpienia inwestycja w nie będzie bardzo opłacalna. Wracając do sedna, już od jakiegoś czasu w moim mini-warsztacie służy wyrzynarka Festool Carvex PS 420, bez wątpienia można zainwestować również w wersję akumulatorową, jednak ze względu na pracę stacjonarną ja wybrałem wersję z zasilaniem sieciowym.

Po drugie struganie i szlifowanie

Tutaj już praca nie zakończy się na jednym elektronarzędziu. Przy pracach związanych z budową kanu zostały bowiem wykorzystane zarówno strugi elektryczne, szlifierki taśmowe jak i szlifierka mimośrodowa. Jeśli chodzi o pierwsze urządzenie to dzielnie służy mi, już nie pierwszej nowości, strug FESTO EHL 65E, dziś w unowocześnionej wersji dostępny pod nazwą Festool EHL65, choć ze względu na szerokość pracy, jeśli będziecie inwestować w ten sprzęt, to polecam nieco większy model Festool HL850.

Szlifierka taśmowa, której użyłem, nie była najwyższych lotów, jednak została ona zastosowana wyłącznie do jednej operacji, dlatego nie było konieczności poszukiwania zaawansowanego sprzętu. To narzędzie zostało bowiem użyty wyłącznie do ukosowania arkuszy sklejki przed ich sklejeniem.

Wszystkie późniejsze operacje związane ze szlifowaniem zostały wykonane przy użyciu tylko jednej maszyny: Festool Rotex RO 150. Niestety to narzędzie miałem wypożyczone, lecz już wiem, że niebawem zagości w moim mini warsztacie, ponieważ wszechstronność prac sprawia, że inwestycja w ten sprzęt będzie bardzo opłacalna. Jeśli ciekawi Was dlaczego, to już spieszę z odpowiedzią… O ile po strugu powierzchnia jest w miarę gładka, o tyle wymagana jest jej dalsza obróbka przed malowaniem, a nawet czasem przed samym montażem. Tutaj kłaniają się dwie zasadnicze funkcje: szlifowanie zgrubne oraz szlifowanie dokładne. Najbardziej jednak była ona eksploatowana przy polerowaniu okleinowanego kadłuba przed samym lakierowaniem, a także polerowaniu położonej powłoki lakierniczej.

 

Po trzecie frezowanie

Jak wiadomo rozróżniamy frezarki dolnowrzecionowe oraz górnowrzecionowe, o ile te pierwsze najczęściej spotkać można w dużych wyspecjalizowanych zakładach stolarskich, o tyle te drugie są częstymi elementami w przydomowych warsztatach. Tak jest również i u mnie. Podczas budowy kanu natkniecie się na frezowanie choćby przy wykonaniu burtnic zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Tutaj też nie zaskoczę Was profesjonalnym sprzętem, jednak zaraz po zakupie szlifierki Rotex, zaczynam odkładać na podstawowy model frezarki Festool OF 1010, miałem bowiem okazję raz pracować przy jej pomocy i zdecydowanie mogę ją polecić.

Po czwarte wkręcanie

Nie oszukujmy się, wkrętarka będzie Wam konieczna przy budowie jakiejkolwiek jednostki pływającej. W moim kanu jest wkręcona cała masa wkrętów nierdzewnych i nierzadko były one przykręcane w bardzo niedostępnych miejscach, dlatego bardzo ważną cechą przy wyborze wkrętarki są jej gabaryty i wielofunkcyjność. W moim przypadku wybór padł, a jakże, również na Festoola, konkretnie na model CXS, do której dostępna jest również głowica kątowa, niezbędna przy montażach szczególnie w ciasnych miejscach na dziobach czy też przy siedziskach.

 

Inwestycja w sprzęty, jest przede wszystkim inwestycją w wygodę i konkretne rozwiązania bez męczarni przy samej budowie. Jestem zdania, że nawet amator ma prawo do kupna profesjonalnego sprzętu, ponieważ wielokrotnie kupowałem sprzęty amatorskie, jednak ich wytrzymałość i funkcjonalność pozostawiała wiele do życzenia.

Opracował

Robert Plewkiewicz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin