Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Cztery mity na temat żeglarstwa

Bez względu na to czy jesteśmy oświadczonymi żeglarzami, czy też zastanawiamy się jedynie nad tym, czy warto pierwszy raz postawić stopę na pokładzie, warto byśmy zapoznali się z mitami i fałszywymi przekonaniami dotyczącymi żeglarstwa. Zdarza się, że niektórzy z nas nawet mając już na koncie kilkanaście sezonów pływania dalej w niektóre z nich wierzą. Warto więc rozprawić się z nimi w oczekiwaniu na kolejny sezon żeglarski.

Kandydat na żeglarza
Dla kandydata na żeglarza bardzo ważne jest, by uświadomił sobie, że istnieją bardzo rożne rodzaje żeglarstwa. Czym innym jest żeglarstwo turystyczne, a czym innym regatowe. Różnią się one przede wszystkim podejściem uczestników – w pierwszym przypadku chodzi o odpoczynek, rekreację i wakacyjną przygodę, w drugim zaś mamy do czynienia z wyczynowym sportem. W zależności od tego jaki to rodzaj żeglarstwa, używa się różnego sprzętu i bardzo często odmiennych łodzi.
Żeglarstwo może się różnić również ze względu na akweny, po którym można sie poruszać. Wcale nie trzeba mieszkać nad morzem, by zdobyć duże doświadczenie. Istnieje również żeglarstwo śródlądowe, które dla jednych może być idealnym rozwiązaniem na lato, dla innych zaś wprawką przed wielką przygodą na morzu. Oczywiście morskie podróże pod żaglami również można prowadzić w rozmaity sposób. Zupełnie inaczej wygląda żegluga przybrzeżna, podczas której nie oddalamy się zbytnio od lądu, pozostając w bezpiecznej odległości od brzegu, inaczej zaś długie przeloty morskie lub oceaniczne, w trakcie których przez dłuższy czas nie zawija się do żadnego portu.
Co prawda dla początkującego żeglarza najlepszym rozwiązaniem będzie pływanie po spokojniejszych akwenach, ale nieprawdą jest, że musi to oznaczać konieczności pływania w pierwszej kolejności po jeziorach. Pod okiem doświadczonych nauczycieli można stawiać pierwsze kroki również na morzu. Zazwyczaj jednak osoba, która przyzwyczaja się od razu do ogromnych przestrzeni, które rozpościerają się przed dziobem jachtu płynącego po morzu, ma później problem trafiając na nasze polskie Mazury, ponieważ widziany z każdej strony brzeg tłumi niekiedy przyjemność wynikającą z żeglowania.

Nie mieszkam nad wodą.
Do pływania na jachcie niewątpliwie potrzebna jest woda. Jednak ta prosta zasada prowadzi do poważnego błędu w rozumowaniu wielu potencjalnych kandydatów na żeglarzy. Wychodzą oni z założenia, że skoro w ich miejscowości nie ma dużego zbiornika wodnego i klubu żeglarskiego, to nie mogą oni podjąć nauki.
Trudno o bardziej błędne rozumowanie. Wielu żeglarzy z miast, które leżą bezpośrednio nad dużymi zbiornikami wodnymi, zwłaszcza mieszkających w dużych miastach, musi zwykle pokonać spory dystans do położonych na peryferiach klubów żeglarskich. Jedynie kurorty, będące letnimi przystaniami dla turystów, mają mariny i przystanie jachtowe usadowione w centrum miejscowości. W rezultacie nawet w Gdańsku, Szczecinie czy w Olsztynie trzeba doliczyć sporo czasu na dojazd do takiego klubu.
Jeżeli więc rzucimy okiem na mapę i sięgniemy wzrokiem trochę dalej, okaże się zapewne, że w odległości mniej więcej godziny drogi pociągiem czy autobusem znajdziemy dogodne miejsce.
W większości miast dysponujących odpowiednimi warunkami znajdują się kluby, prowadzące odpowiednie szkolenia. po zdobyciu uprawnień można już pływać po wszystkich żeglownych akwenach.

Żeglarstwo jest drogie.
Najczęściej podawanym powodem dla którego ludzie nie garną się do żeglarstwa, są finanse. Lansowany przez kolorowe magazyny wizerunek żeglarza-gentelmena pochodzi wprost z anglosaskich katalogów z odzieżą i sprzętem żeglarskim. Patrząc na ceny w takich folderach nietrudno dojść do wniosku, że bez względu na to czy chcemy traktować żeglarstwo sportowo czy turystycznie, musimy mieć na to bardzo dużo pieniędzy.
To prawda, że zakup nowoczesnego, superluksusowego jachtu może być drogi. Firmowe ubrania również kosztują niemało. Jedna kto nie one robią z człowieka żeglarza. Warto o tym pamiętać.
Prawdą jest natomiast, że tysiące ludzi, których trudno uznać za bogatych uprawia żeglarstwo, poświęcając sporą część swojego urlopu na wypoczynek pod żaglami. Tak to już zazwyczaj jest, że kiedy raz się spróbuje, później łapie się żeglarskiego bakcyla. Większość miłośników wiatru i wody wraca do żeglowania co rok, jeśli tylko mają taką możliwość.
Warto więc oswoić się z myślą, że jachtu wcale nie trzeba kupować. Do nauki wypożycza się łódź z klubu żeglarskiego. Później można się pokusić na prywatny czarter lub dalej pływać na klubowych łodziach. Opłata za ich użytkowanie jest o wiele niższa niż w przypadku gdy sami chcielibyśmy kupić sobie własny jacht.
Żeglarstwo sportowe jest droższe niż turystyczne, jednak wcale nie oznacza to, że trzeba ponosić wielkie koszty. W przypadku pierwszych powodzeń w regatach na pewno znajdą się pieniądze od sponsorów. Trzeba jedynie wiedzieć w jaki sposób z nimi rozmawiać.

Dla chudych i wysportowanych
Kolejnym mitem, który pokutuje wśród niedoszłych żeglarzy jest opinia, że jest to zabawa jedynie dla tych, którzy są bardzo sprawni fizycznie. Na jachcie trzeba przecież niekiedy uwijać się jak w ukropie. Na pewno potrzeba o tego nie lada sprawności i koordynacji ruchów, nieprawdaż?
Owszem, jeżeli ktoś ma zamiar zostać zawodowcem i stara się żeby jego jacht miał jak najlepszy czas w każdych regatach, wówczas powinien dbać o siebie. Dotyczy to każdego, kto chce uprawiać sport wyczynowy, z żeglarstwem nie jest inaczej. Jeśli więc marzysz o olimpijskim złocie – musisz narzucić sobie żelazną dyscyplinę.
Jednak do normalnego żeglowania taka kondycja nie jest potrzebna. Liczy się odpoczynek i dobra rozrywka, nie trzeba więc być wcale najbardziej wysportowanym człowiekiem w mieście, by bez problemu poradzić sobie z podstawami żeglowania, łącznie z obowiązującymi przepisami prawnymi.
Kolejnym argumentem, który przemawia za faktem że każdy może być żeglarzem jest fakt organizowania w wielu miejscach wyścigów dla niepełnosprawnych. Celem jest oczywiście zabawa, choć każdy z zawodników przyzna, że wynik też się liczy.

Nie znajdę czasu.
Wielu żeglarzy to ludzie z pasją. Jeżeli tacy trafią na pokład żaglówki i im się to spodoba, zrobią wiele by wrócić nad morze i ponownie poczuć wiatr we włosach. Nic więc dziwnego, że każdą wolną chwilę chcą spędzać na pokładzie, a jeśli jest już poza sezonem, zajmują się troskliwie swoją łajbą w doku. W takiej sytuacji jest to rzeczywiście czasochłonne zajęcie.
Jednak zwykle wygląda to nieco inaczej. Poza pasjonatami, którzy są członkami klubów żeglarskich, w których zajmują się również czyszczeniem i konserwacją łodzi, jest ogromna rzesza ludzi, który pływają turystycznie przez tydzień lub dwa w roku, wypożyczając jacht. Zazwyczaj załogę stanowią wówczas przyjaciele i znajomi, a sama wycieczka ma wybitnie rekreacyjny charakter. Do tego rodzaju żeglarstwa na pewno nie potrzebujemy zbyt wiele czasu.
Również samo szkolenie żeglarskie nie jest tak przerażające, jak mogłoby się wydawać. Wiele osób, które mają doświadczenie z kursem, a zwłaszcza z egzaminem na prawo jazdy kategorii B, wyobraża sobie, że kurs żeglarski i zdawanie egzaminu uprawniającego do posiadania patentu żeglarskiego, to podobna męką. W praktyce jednak okazuje się, że kursy wcale nie trwają tak długo, a przy okazji mogą być ciekawą przygodą. Jeśli bowiem chcemy się czegoś na kursie nauczyć, to okazja jest wyśmienita, ponieważ uczymy się w grupie, gdzie wzajemni jesteśmy w stanie podpatrywać swoje poczynania. Dzięki temu uczymy się nie tylko na swoich błędach, ale również na błędach innych kursantów.

Zdaję sobie sprawę, że przekonywanie o tym, że żeglarstwo jest interesujące i ciekawe nie miałoby sensu w takim czasopiśmie jak „Jacht-Market”. Jest ono przecież adresowane do osób, które już są zainteresowane tematyką wodną. Jednak zdarzy się czasem zapewne, że w otoczeniu żeglarzy znajdą się jakieś osoby niezdecydowane, kierujące się nieprawdziwymi opiniami, zasłyszanymi od równie mało zorientowanych w tej tematyce ludzi. Warto dać im do przeczytania ten tekst, licząc na to, że może zmienią oni swoje zdanie w niektórych kwestiach.
Drodzy Niezdecydowani! Żeglarstwo to doskonały sposób na relaks, bez względu na wiek. Kontakt z przyrodą w gronie niewielkiej grupy ludzi jest nie o przecenienia. Dlatego właśnie warto spróbować, dać się choć raz ponieść na fali, zostawić za sobą wszystkie codzienne zmartwienia i wejść na pokład.
Jeżeli Wam się spodoba, droga do zostania żeglarzem jest łatwa. Wymaga jedynie odrobiny dyscypliny i przyłożenia się do zapamiętania podstawowych przepisów i czynności wykonywanych na jachcie. Nawet dzieci są w stanie szybko to opanować. Dlatego nie warto czekać w nieskończoność.
Zaczyna się sezon żeglarski – być może to Wasz pierwszy sezon.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin