Ogólnopolska giełda jachtów, łodzi i czarterów

Jak zadać szyku w nowym sezonie

Jak zadać szyku w nowym sezonie

8 Mar, 2013

Początek sezonu żeglarskiego jeszcze przed nami, zostało więc dość czasu, by przyjrzeć się nowinkom na rynku i zdecydować czy nie chcemy niektórych z nich wykorzystać w trakcie nadchodzących rejsów. Dzięki sklepom internetowym mamy obecnie możliwość dotarcia do przyrządów, o których jeszcze kilkanaście lat temu większość żeglarzy w Polsce mogła sobie tylko pomarzyć, oglądając przywiezione z zagranicy katalogi. Teraz przeszkodą może być co najwyżej wygórowana cena niektórych urządzeń.
Przyjrzyjmy się zatem kilku nowościom, o których być może warto pomyśleć.

Sonar Echopilot 3D

Na początek proponujemy najdroższy z prezentowanych tu gadżetów, jednak najbardziej z nich wszystkich przydatny. Mowa tu o nowoczesnym sonarze, prezentującym skan dna w technologi 3D. Jeżeli chodzi o rozwój technologiczny, to można uznać, że jesteśmy w przestrzeni kosmicznej. Dawniej jeżeli ktoś miał na łodzi tego rodzaju sonar, było to urządzenie wysyłające pojedynczą wiązkę pionowo w dół.

Wraz z rozwojem możliwości technologicznych opracowano echosondy wielowiązkowe, jednak ich zastosowanie, mimo ze pozwalało na zbadanie znacznie większej płaszczyzny, również nie zwiększało bezpieczeństwa w tak znaczący sposób, jak nowa generacja sonarów. Od momentu kiedy w sprzedaży pojawiły się tzw. sonary patrzące w przód (Forward Looking Sonars, często używa się do ich opisu skrótu FLS), możemy mówić o prawdziwej rewolucji. Pozwalają one w idealny sposób odwzorować obraz dna, do którego łódź się zbliża.

Najnowszym rodzajem tego typu echosondy są urządzenia pozwalające na odtwarzanie na monitorze obrazu dna w wersji trójwymiarowej. Na dodatek renderowanie obrazu odbywa się w czasie rzeczywistym. Echopilot 3D, to jedno z najbardziej typowych urządzeń tego rodzaju. Produkuje się je już od kilku lat, choć wcześniej była to technologia zarezerwowana tylko dla wojska. Obecnie można je kupić, choć próżno szukać tego sprzętu u polskiego dystrybutora firmy Echopilot. Z kolei w sklepie internetowym przyjdzie nam za ten gadżet zapłacić około 7 tys. funtów.

Wydatek jest oczywiście niebagatelny, ale opowieści o tym jak to cacko radzi sobie podczas rejsu są dla jego użytkowników warte jeszcze więcej. A przecież morskie opowieści to jedna z podstaw autokreacji wilka morskiego.

Kurtka Musto Race Jacket MPX

Jeżeli już mamy pływać z podniesionym wysoko czołem, to powinno być nas widać. A skoro nas widzą, to powinni zwrócić uwagę na to, w co jesteśmy ubrani. Czasy gdy pływało się w tweedowych marynarkach na powolnych jachtach odeszły już do lamusa. Jednak nawet dziś żeglarza ocenia się po wyglądzie. Dlatego prawdziwy wilk morski powinien sprawić sobie oryginalna kurtkę regatową.

Wśród polecanych na ten sezon wyróżnia się interesującym wzorem model opisany jako Race Jacket MPX. Jest to kurtka produkowana przez firmę Musto, której wyroby są dystrybuowane również w Polsce.

Bardzo dobra membrana (trzywarstwowy Pro Shell firmy Gore-Tex), kołnierz podszyty miękkim materiałem (typu fleece), uszczelnienia wokół nadgarstków i porządne wzmocnienie naszyte na łokciach i przedramionach – to właśnie atuty tej kurtki. To prawdziwy model sportowy, stworzony z myślą o żeglarstwie regatowym. Powinna zdać egzamin nawet w bardzo trudnych warunkach. Kurtka rzuca się w oczy dzięki interesująco dobranym wstawkom na kapturze. Jest więc widoczna z daleka. Kaptur jest z resztą również sprytnie pomyślany, ponieważ można regulować go jedną ręką.

Odzież sygnowana logo Musto, to od wielu lat synonim dobrej jakości i prawdziwego żeglarskiego stylu. Założona przez brytyjskiego medalistę Keitha Musto firma jest dziś nie tylko synonimem jakości, dyktuje również trendy w sportowej modzie.

Wodoodporny pokrowiec Lifeedge do iPada

Może jest w tym nieco przesady, ale warto zwrócić uwagę na to że szykownemu żeglarzowi – a o takich wspominamy w niniejszym artykule – nie wypada pokazać się z byle jakim telefonem komórkowym czy tabletem. I nie mają tu znaczenia rzeczywiste osiągi tych urządzeń i fakty, przemawiające na korzyść konkurencji. Jeżeli modny jest iPad (a jest!), to wypada mieć ze sobą iPada, a nie jakiś inny tablet.

Często bywa tak, że modne są jakieś konkretne modele telefonów czy tabletów, tu jednak chcemy skupić się na skromniejszym, ale bardzo pożytecznym gadżecie. Pożytecznym rzecz jasna dla posiadacza iPada.

Wodoodporny pokrowiec Lifeedge sprawia, ze możemy używać naszego ulubionego tabletu podczas rejsu, bez względu na warunki pogodowe. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby urządzenie to nie spadło nam na pokład lub nie powędrowało za burtę, jednak nie o taki rodzaj bezpieczeństwa w tym przypadku chodzi.

Lifeedge chroni rzecz jasna przed uderzeniami, na tyle, na ile chronią przed nimi również inne, standardowe pokrowce. Jednak jego priorytetem jest ochrona przed wilgocią. Na dodatek pokrowiec ten nie blokuje sygnału wi-fi i nie przeszkadza w rejestrowaniu obrazu wbudowaną kamerą. W przypadku tabletów dobre zabezpieczenie, przy jednoczesnym zachowaniu łatwej kontroli za pomocą ekranu dotykowego, to nie lada sztuka. Dlatego produkty firm, które robią dobre pokrowce, trzymające się na dodatek zasad nowoczesnego designu, są w modzie.

Coraz większa liczba użytkowników tabletów korzysta z oprogramowania wspierającego nawigację. Dzięki pokrowcowi możemy teraz używać iPada stojąc przy sterze. W ten sposób mamy wszystko pod kontrolą.

Gadżet ten może być przydatny również na lądzie. Nietrudno wyobrazić sobie korzystanie z niego na biwaku czy wyprawie rowerowej, gdzie mapa elektroniczna z powodzeniem może zastąpić papierową, która nie jest raczej wodoodporna.

Dla miłośników obrazu i dźwięku


Miłośnicy sportów wodnych – w tym również żeglarze – to od wielu lat dobry target dla firm produkujących urządzenia służące do rejestracji obrazu i filmów wideo. Od jakiegoś czasu do tego grona dołączyli również producenci telefonów komórkowych, które służą dziś do wielu innych rzeczy poza rozmowami telefonicznymi.

Zaczniemy od urządzenia, które nie jest już szczególnie nowe, ale nadal świetnie się sprawuje. To kamera Kodak Playsport Zx5, idealna zabawka dla każdego, kto chciałby zabrać ze sobą w rejs wodoodporny sprzęt nagrywający obraz. Oczywiście daleko jej do parametrów profesjonalnych urządzeń rejestrujących sygnał video, jednak do amatorskiego użytku jest to idealne rozwiązanie. Mamy do dyspozycji dwucalowy wyświetlacz, a obraz nagrywany jest w rozdzielczości Full HD.

Wodoodporny aparat fotograficzny Panasonic Lumix DMC-FT1, to również gadżet warty uwagi.

Ten model jest nie tylko wodoszczelny, ale również pyłoszczelny i wstrząsoodporny. Ważne jest jednak, aby przestrzegać kilku zasad – przede wszystkim na jachcie czy na plaży nie powinno się otwierać slotów na baterię i kartę SD. Jeżeli będziemy ostrożni, aparat ten może nam służyć bardzo długo.

Odpowiednikiem powyższych gadżetów w świecie telefonów komórkowych może być Xperia Go, stylowy smartphone produkowany przez firmę Sony. Firma reklamuje go jako produkt dla ludzi prowadzących aktywny tryb życia. Dla żeglarza takie urządzenie jest na wagę złota. Wodoodporna obudowa to nie wszystko. Xperia Go pracuje na procesorze 1 GHz, ma również zainstalowany system operacyjny Android 2.3 Gingerbread, który wciąż uważany jest za stabilny i bardzo wydajny. Wyświetlacz o przekątnej 3,5 cala nie jest może największym dostępnym na rynku, ale sprawuje się za to bardzo dobrze bez względu na warunki atmosferyczne.

Być może wielu młodych żeglarzy nie zdaje sobie dzisiaj sprawy jak ważne było swego czasu trzymanie się standardów mody żeglarskiej. W czasach kiedy u nas rozwijały się państwowe kluby i to one dyktowały warunki i trendy obowiązujące miłośników wiatru i wody, na świecie wciąż był to sport dla dżentelmenów, kojarzony z wysokim statusem materialnym.


Różnica ta nieco się zniwelowała, jednak wato zwrócić uwagę na to, że zagraniczni miłośnicy yachtingu znacznie większą wagę przywiązują zarówno do żeglarskiej etykiety, jak i do obowiązujących kanonów mody. Stać ich również zazwyczaj na to, by zabłysnąć nowymi gadżetami.
W Polsce coraz częściej kopiuje się te wzorce, niestety niekiedy dość wybiórczo. Łatwiej znaleźć bowiem kogoś, kogo stać na nowoczesne wyposażenie jachtu, niż osobę, która oprócz tego naśladuje jeszcze klasyczne angielskie zasady dobrego wychowania. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że i to się wkrótce zmieni.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Directory powered by Business Directory Plugin